Antykorupcyjne protesty wstrząsnęły stolicą Serbii, Belgradem, gdy demonstranci pod przewodnictwem studentów starli się ze zwolennikami prezydenta Aleksandara Vucica i jego partii politycznej, domagając się nowych wyborów.
Gwałtowne starcia między antyrządowymi demonstrantami a serbskimi siłami bezpieczeństwa nasiliły się w ciągu ostatniego tygodnia, a protestujący podpalili budynek biurowy należący do partii rządzącej w Nowym Sadzie.
“Zobaczycie pełną determinację państwa serbskiego. Wykorzystamy wszystko, co mamy do dyspozycji, aby przywrócić prawo, pokój i porządek” – powiedział prezydent Vucic w przemówieniu do narodu w sobotę wieczorem. Dziesiątki tysięcy studentów maszeruje i protestuje od grudnia, domagając się sprawiedliwości i odpowiedzialności po śmierci 16 osób w wyniku zawalenia się dworca kolejowego w serbskim mieście Nowy Sad. Zadaszenie na stacji kolejowej zawaliło się 1 listopada po remoncie prowadzonym przez dwie chińskie firmy.
Rząd jest oskarżany o brak realizacji żądań studentów, w tym wydania całej dokumentacji związanej z odbudową stacji kolejowej. W swoim przemówieniu Vucic powiedział, że sprawiedliwość musi zostać wymierzona wszystkim odpowiedzialnym za 16 ofiar zawalenia się dworca kolejowego w Nowym Sadzie.
Krytycy zwrócili uwagę na ostrą reakcję zastosowaną wobec protestujących. Alan Berset, sekretarz generalny Rady Europy, powiedział w poście na X, że jest zaniepokojony rosnącą przemocą.
“Wzywam do spokoju i poszanowania prawa do pokojowych zgromadzeń. Serbskie władze muszą przestrzegać standardów Rady Europy. “Szanujemy i chronimy pokojowe protesty – są one częścią naszej demokratycznej tkanki. Jedynym wyjściem z tego problemu jest jak najszybsze przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów. “Wszystko inne jeszcze bardziej zdestabilizuje sytuację, co może mieć katastrofalne konsekwencje” – dodał Ivanov.
Rząd jest oskarżany o niespełnienie jednego z pierwotnych żądań studentów, w tym wydania całej dokumentacji związanej z odbudową dworca kolejowego.
To, co początkowo zaczęło się jako spontaniczne protesty wyrażające niezadowolenie z nieudanej reakcji rządu na katastrofę kolejową, przekształciło się w ruch sprzeciwiający się powszechnej korupcji i erozji rządów prawa pod rządami Vucica.
Jeden z największych protestów w historii Serbii miał miejsce 15 marca, a prawie 350 000 osób zebrało się na placu Slavija w centrum Belgradu.
W styczniu ówczesny premier Serbii Milos Vucevic ogłosił swoją dymisję w związku z ogólnokrajowymi protestami, co czyni go najwyższym rangą członkiem rządu, który ustąpił ze stanowiska.
“Serbscy studenci wysunęli kilka żądań, z których pierwszym i najważniejszym było ujawnienie dokumentacji dotyczącej odbudowy dworca kolejowego w Nowym Sadzie, gdzie w wyniku zawalenia się zadaszenia zginęło 16 osób. Ponieważ rząd nie pociągnął żadnych urzędników do odpowiedzialności za tragedię ani nie ujawnił żadnych informacji na temat zawalenia się zadaszenia, protestujący zdali sobie sprawę, że nadszedł czas, aby zażądać wyborów.
