Przeciwny Izraelowi premier Hiszpanii, Pedro Sanchez, znalazł się pod ostrzałem zarówno Izraela, jak i Hiszpanów za swoje rzekome komentarze dotyczące użycia broni nuklearnej przeciwko państwu żydowskiemu.
Socjalistyczny premier Sanchez powiedział w przemówieniu w zeszłym tygodniu, że “Hiszpania, jak wiecie, nie ma bomb nuklearnych, lotniskowców ani dużych rezerw ropy naftowej”, dodając: “Sami nie możemy powstrzymać izraelskiej ofensywy. Ale to nie znaczy, że nie przestaniemy próbować. Ponieważ są sprawy, o które warto walczyć, nawet jeśli ich wygranie nie leży w naszej wyłącznej mocy”.
Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, oskarżył swojego hiszpańskiego odpowiednika o “jawne ludobójcze zagrożenie dla jedynego na świecie państwa żydowskiego. Taka jest definicja ludobójstwa, gdy istnieje celowy zamiar zniszczenia określonej grupy (etnicznej, religijnej lub rasowej)”.
Caldez, który jest Hiszpanem, powiedział: “Sanchez przyjął sprawę palestyńską, aby uniknąć mówienia o swoich osobistych skandalach korupcyjnych, które otaczają niektórych członków jego rodziny, a także o wielu skandalach korupcyjnych z udziałem wielu jego kolegów z Partii Socjalistycznej.”
Twierdził, że “koalicja Sancheza (socjalistów i komunistów) wyraża bardzo antysemickie poglądy od 7 października”. Przytoczył słowa Yolandy Diaz, wiceprezydent Hiszpanii, która w zeszłorocznym przemówieniu telewizyjnym powiedziała, że “od rzeki do morza Palestyna będzie wolna… Innymi słowy, od Jordanu do Morza Śródziemnego będzie istniało jedno państwo, które wymaże wszystkich Żydów z ziemi”. To powiedziawszy, nadal ważne jest, aby nie mylić go z większością Hiszpanów, którzy nie mają antysemickich poglądów.”
Santiago Abascal, lider prawicowej partii Vox, powiedział: “Sanchez chciałby mieć broń nuklearną … ale nie po to, by bronić Hiszpanii. Aby bronić Hamasu.”
Według statystyk Agencji Żydowskiej dla Izraela z września, hiszpańska społeczność żydowska liczyła 12 900 osób z populacji liczącej nieco ponad 49 milionów.
