piątek, 19 kwietnia, 2024
Strona głównaReligiaNadav Kipnis: moi rodzice, zabici na kibucu, w którym pracowali dla pokoju

Nadav Kipnis: moi rodzice, zabici na kibucu, w którym pracowali dla pokoju

Relacja syna Eviatara i Liliach Kipnis, ofiar ataku terrorystycznego Hamasu z 7 października. Siedmioro członków rodziny młodego człowieka wciąż jest przetrzymywanych jako zakładnicy. “Świadectwo daje nam siłę, której potrzebujemy, aby ich do nas przywrócić.”

Bolesne świadectwo

Jak bolesne by to nie było, dawanie świadectwa “jest najlepszą rzeczą”, jaką mogą zrobić ci, którzy wciąż mają członków rodziny przetrzymywanych jako zakładników przez Hamas. “Myśleliśmy, że to po prostu kolejne odpalenie rakiety. Zdarzają się one co jakiś czas i są częścią normalnego życia”, wspomina Nadav.

Dramatyczne wydarzenia 7 października

Nadav i jego dziewczyna przeżywają na nowo każdą chwilę, która miała miejsce tego dnia. “Potem usłyszeliśmy ludzi mówiących, że ich domy płoną, że duszą się dymem, że wołają o pomoc wojska – które tam nie było – bo słyszeli strzały, ludzie krzyczeli po arabsku, widzieli martwe ciała i ludzi porwanych. Dopiero wtedy zrozumieliśmy powagę sytuacji.”

Niepewność i nadzieja

Nadav, dzięki wiadomościom wymienianym z rodzicami za pomocą aplikacji używanej przez mieszkańców kibucu, dowiedział się, że Eviatar i Liliach będą bezpieczni. “Na razie zakładamy, że są żywi, więc mamy siłę, by walczyć, by ich odzyskać”, mówi.

Historia kibucu i zaangażowanie w pokój

Kibuc w Be’er został założony w 1946 roku przez pradziadków Nadava – rodziców jego matki. Nadav wspomina o zaangażowaniu swoich rodziców w pokój, a także o wielu Palestyńczykach, których znali. “Hamas rządzi”, konkluduje Nadav, “a ludzie z Gazy są osłabieni. Hamas tworzy obraz przedstawiający Izrael i Żydów jako potwory, które stworzyły sytuację. To nieprawda.”

Podobne wiadomości

Popularne tematy