Północnokoreański przywódca Kim Dzong Un w piątek po raz pierwszy przyznał, że wojska, które wysłał do walki na Ukrainie dla prezydenta Rosji Władimira Putina, poniosły masowe straty.
Podczas ceremonii przedstawiającej twarze 100 północnokoreańskich żołnierzy, w której uczestniczyli członkowie ich rodzin, Kim uhonorował “bohaterskich” żołnierzy, przytulając dzieci i wyglądając na zapłakanego.
Kim po raz pierwszy przyznał, że wysłał tysiące żołnierzy do walki za Putina w rosyjskim regionie Kurska w kwietniu, a następnie przyznał, że było kilka ofiar śmiertelnych na początku lipca, kiedy pokazano mu żałobę nad trumnami z flagami Korei Północnej.
Ale piątkowa ceremonia to pierwszy raz, kiedy przyznał, że zginęło więcej niż garstka żołnierzy, choć to wciąż tylko ułamek z około 600 żołnierzy zabitych w walkach w Kursku, o których południowokoreański wywiad informował na początku tego roku.
Południowokoreańska Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) podała w kwietniu, że spośród 15 000 północnokoreańskich żołnierzy wysłanych do walki w Rosji, zginęło około 4700 osób.
“Działania bojowe zagranicznych sił operacyjnych… udowodniły bez żalu potęgę bohaterskiej [północnokoreańskiej] armii”, powiedział Kim, według serwisu informacyjnego East2West. “Wyzwolenie Kurska dowiodło ducha walki bohaterów”.
Uważa się, że siły rosyjskie w dużej mierze odbiły Kursk po tym, jak Ukraina rozpoczęła operację transgraniczną w Rosji w sierpniu 2024 r., chociaż raporty potwierdzają, że walki w tym regionie nadal trwają, ponieważ siły ukraińskie nadal angażują się w siły rosyjskie w regionie.
Ukraiński Sztab Generalny powiedział w czwartek, że ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych (USF), wraz z innymi nieokreślonymi siłami ukraińskimi, przeprowadziły ataki dronów dalekiego zasięgu na rafinerię ropy naftowej Novoshakhtinsky, która zaopatruje siły rosyjskie działające na Ukrainie i jest jednym z największych producentów produktów naftowych w południowej Rosji, przetwarzając około 7 produktów.Jak donosi Institute for the Study of War, jesienią 2024 r. do Kurska wysłano do 12 000 żołnierzy północnokoreańskich, a kolejne 3 000 rozmieszczono na początku 2025 r. w celu przeciwdziałania operacji na Ukrainie. Nie jest jasne, ilu północnokoreańskich żołnierzy pozostaje w południowo-zachodnim regionie Rosji.
Raporty z początku tego roku sugerowały, że Korea Północna może chcieć wysłać dodatkowe oddziały na pomoc Moskwie do końca lata, choć nie jest jasne, czy do Rosji wysłano dodatkowych zagranicznych żołnierzy.
