Departament Stanu ostrzega Amerykanów przebywających w Japonii, aby byli świadomi swojego otoczenia w związku ze wzrostem liczby obserwacji niedźwiedzi po tym, jak 13 osób zostało zabitych przez niedźwiedzie w tym kraju od kwietnia.
Japońscy urzędnicy zamknęli park Maruyama w Sapporo, który sąsiaduje z Konsulatem Generalnym USA, na dwa tygodnie po zaobserwowaniu niedźwiedzia w parku, poinformował w środę Departament Stanu.
“Obserwacje i ataki niedźwiedzi nasiliły się w niektórych częściach Japonii, zwłaszcza w gminach położonych blisko lub w sąsiedztwie stref zaludnionych” – czytamy w ostrzeżeniu. “Chociaż konsulat znajduje się poza parkiem, zachęcamy wszystkich odwiedzających do rutynowych lub innych usług, aby byli ostrożni i świadomi swojego otoczenia.”
Od kwietnia 13 osób zostało zabitych przez niedźwiedzie w Japonii, podała AFP.
W odpowiedzi Japonia wysłała wojska do północnego regionu Akita 8 listopada po ostatnim ataku.
Żołnierze nie nosili broni palnej i nie skrzywdzili żadnego niedźwiedzia, donosi AFP.
Zamiast tego mieli przy sobie spraye na niedźwiedzie, kije, tarcze, gogle, kamizelki kuloodporne i wyrzutnie sieci, próbując przywrócić poczucie bezpieczeństwa w okolicy.
Słabe zbiory żołędzi spowodowały rozkwit populacji niedźwiedzi w Japonii, które przeniosły się bliżej obszarów mieszkalnych w poszukiwaniu pożywienia.
Obszary mieszkalne na Hokkaido i Akita również zgłosiły obserwacje niedźwiedzi, co może doprowadzić do zamknięcia większej liczby parków, podano w ostrzeżeniu.
Ambasada USA w Tokio wezwała Amerykanów do unikania obszarów, w których widziano niedźwiedzie i zgłaszania obserwacji władzom.
